Ciśnienie spowodowanie jaskrawością barw mojego życia zmusiło moje oko do wiecznej ucieczki- poza białko. Zastój mięśni w tym potocznie zwanego wała mięśniowego , co zowie się język , sprawił, że nie wydaję dźwięków i milczę w zgodzie z naturą. Pewna doza aspołeczności i ogólna niechęć do rozmów sprawiła, że siedzę zamknięta w swoim pokoju i wdycham kurz i swąd smażonych kotletów. Era : „ dajcie mi wreszcie święty spokój“ zdaje się nie mieć końca. Obojętność anemiczna zahaczająca o stan depresji niejesiennej, nieaktualnej. Przeraża.
Kup mi limitowaną edycję czekolady „wedla“. Telefon dzwoni. Nieustanie, więc wypuszczam go przez otwarte skrzydło, by stał się wolną materią. Przegryzam kabel z internetem, a telewizor sru w kiblu spłukuję i przemierzam Syberię na rakietach śnieżnych. Głupie… Przychodzi piernikowy ludek . Ma dziurę w zębie. Elokwencją nie grzeszy. I mówi do mnie: pożycz 2 zł na pifko. Ręce porośnięte siecią pajęczyn nie pozwalają wyjąć nawet złotówki z zaśnieżonego kurzem portfela.Tak wiec odchodzi w wieczną mękę alkoholika.
Jesteś dla mnie Hardkorem, bo nie wiem co siedzi w Twym nieprzewidywalnym łbie. Intencji twych też nie jestem w stanie wykreślić, ani tego jaki wyraz twarzy przyodziejesz z rana. Jesteśmy dorośli. Ponoć. I to bardziej przeraża niż rok 2012.
Zgubiłam ją, bo już nie słyszę jej dźwięku. Milczy. Ostatnio nie miałam czasu wysłać za nią listu gończego. Nie szukałam. Miałam Ciebie. Zbyt zajęta celebrowaniem próżności charakteru mego, zbyt cielesnością uradowana. Duszo.
Apoteoza hałabały czyli popierdywanie o niczym, wynoszenie leśnego dziada ku niebu . nachalne rzucanie nim do Niebios bram i cierpliwe czekanie na jego bezpieczne wręcz kaskaderskie przejęcie. Lecz leśny krasnal ciągle spada obijając się o swoich wyznawców.
…a poza tym wszyscy zdrowi.
Styczeń 12, 2010 o 11:56 pm |
Dusze można dostać jako dodatek do pakietu promocyjnego za bezpłatne talony na wyprzedaż. Są używane, ale prawie jak nowe choć niemyte. Na ramieniu mieszczą się dwie lub trzy. Widziałem jak tysiące Hałabał grzebały w koszach, przebierały, macały, ugniatały i złośliwie komentowały między sobą ich stan, wielkość cycków i potencjalną wydolność. Dusze były zachwycone.
Pożycz 2 zeta na pifko…
Luty 2, 2010 o 3:04 pm |
i co po takiej używanej duszy, niosącej problemy, zawszonej grzechami?
Ps. nie “pojechałam” po wigilii i tradycji okalającej wieczerzę. cóż.Czerwony MIkołaj mnie nie drażni